niedziela, 3 marca 2013
Tydzień chrobowy
Minął nam właśnie tydzień chorobowy, Jakub i Janek przeziębieni, Jakub bardzo mocno. Jak wygląda wtedy sytuacja w domu? Jakub uziemiony w swoim pokoju, bajki ogląda prawie cały czas, Janek u nas w pokoju, izolacja w miarę naszych możliwości, ale przetrwaliśmy. Do tego dziadek Mirek nas odwiedzał, więc czas minął w miarę szybko. Jak już zdrowie się polepszyło, ugotowałam z chłopakami babkę, Janek w foteliku patrzył na nas, Jakub wrzucał produkty do miski, będzie umiał chłopak gotować, przyszła żona będzie miała z męża pożytek;)
wtorek, 12 lutego 2013
Chrzest święty Janka
Chrzest święty Janka był bardzo miłą uroczystością. W Kościele było nastrojowo, świeciły się choinki, całą rodziną staliśmy przy ołtarzu, Janek grzecznie spał podczas przyjmowania go do grona kościoła katolickiego.
Następnie obiadek był w lokalu, jedzenie pyszne, atmosfera bardzo fajna, pogadaliśmy sobie, Janek wszystko dookoła obserwował.
Kolejna impeza rodzinna to roczek;)
Następnie obiadek był w lokalu, jedzenie pyszne, atmosfera bardzo fajna, pogadaliśmy sobie, Janek wszystko dookoła obserwował.
Kolejna impeza rodzinna to roczek;)
Wielki wyjazd
Korzystając z okazji, że starszy syn jest na wakacjach u dziadków wybraliśmy się do wielkiego miasta Poznania, na lody Grycanek. Janek takiej długiej podróży jeszcze nie miał, pieluchy, zabawki, ciuszki no i mleko mm zapakowane, aby dziecko nie głodowało. A Janek usnął jeszcze w Jarocinie, obudził się w Kupcu Poznańwkim, popatrzył na światełka, popił mleka i usnął dalej. My zjedliśmy lody, małe zakupy zrobiliśmy, przejechaliśmy do Starego Browaru, włożyłam malucha w chustę, spał nadal, wróciliśmy do Jarocina, Marcin wyłączył samochód i Janek się w końcu obudził z płaczem głodnego podróżnika. Oby każda podróż tak wyglądała;)))
czwartek, 31 stycznia 2013
Przygotowania do nocy
PRZYGOTOWANIA DO NOCY
Uwielbiam tą chwilę: Janek wykąpany, Jakub z tatą wygłupiają się u Jakuba, światła przygaszone, kolacyjka na stole ( choć nie służy to ciału;) ), piątkowy seans filmowy przed nami.
Podczas kąpieli mówię do Janka, że mama dziś zmęczona, a on puścił w tym momencie uśmiech od ucha do ucha jakby chciał powiedzieć: "mama spoko, damy radę".
Jakub zawsze nam towarzyszy przy kąpaniu, przebiera się wtedy w pidżamę, głaszcze i mówi do Janka, dolewa zimnej wody do wanienki jak mamy za gorącą, super starszy brat!
Uwielbiam tą chwilę: Janek wykąpany, Jakub z tatą wygłupiają się u Jakuba, światła przygaszone, kolacyjka na stole ( choć nie służy to ciału;) ), piątkowy seans filmowy przed nami.
Podczas kąpieli mówię do Janka, że mama dziś zmęczona, a on puścił w tym momencie uśmiech od ucha do ucha jakby chciał powiedzieć: "mama spoko, damy radę".
Jakub zawsze nam towarzyszy przy kąpaniu, przebiera się wtedy w pidżamę, głaszcze i mówi do Janka, dolewa zimnej wody do wanienki jak mamy za gorącą, super starszy brat!
Karnawałowe szaleństwo
Dziś w przedszkolu bal karnawałowy, próbowałam dzieciom zrobić zdjęcia, na
próbie pozostało, dzieci okazały się szybsze niż spust migawki aparatu:) Jakub
był przebrany za kowboja a Janek całą imprezę przespał w chuście:)
Nocne gadania
O 4 rano Janek napił się do syta, świeża pieluszka, odbicie i ..... zauważył
na lampie pod sufitem, że wiszą bombki, które się błyszczą, więc postanowił z
nimi pogadać. Około godziny machał do nich, gugał, zaczepiał wzrokiem, taka
ciekawa rzecz do nocnych zabaw;)) Bombki nic nie odpowiedziały na zaczepki,
Janek uznał, że mama się nim zainteresuje, więc do piersi i spanko.
Jak Janek pojadał z pokoju Jakuba odezwał się głos: "tata, chodź do mnie", i tak nocne gadanie w całym domu;))))
Rano chichotek Janek pouśmiechał się do babci Oli, Jakub poszedł do przedszkola, więc dzień rozpoczęty.
W któryś dzień wstecz wieszam pranie w łazience, Janek w łóżeczku zaczął płakać, podchodzę, a on uśmiech od ucha do ucha jakby mówił "weź mnie, bo cię kocham", więc wzięłam i położyłam w wannie i dokończyliśmy razem wieszanie prania:))
Jakub lubi gotować i bawić się w masterszefa, prawdziwymi produktami, teraz w sobotę był finał: sałatka owocowa i sok ze świeżych owoców, mmmmmmm, pycha.
Jak Janek pojadał z pokoju Jakuba odezwał się głos: "tata, chodź do mnie", i tak nocne gadanie w całym domu;))))
Rano chichotek Janek pouśmiechał się do babci Oli, Jakub poszedł do przedszkola, więc dzień rozpoczęty.
W któryś dzień wstecz wieszam pranie w łazience, Janek w łóżeczku zaczął płakać, podchodzę, a on uśmiech od ucha do ucha jakby mówił "weź mnie, bo cię kocham", więc wzięłam i położyłam w wannie i dokończyliśmy razem wieszanie prania:))
Jakub lubi gotować i bawić się w masterszefa, prawdziwymi produktami, teraz w sobotę był finał: sałatka owocowa i sok ze świeżych owoców, mmmmmmm, pycha.
Subskrybuj:
Posty (Atom)