czwartek, 31 stycznia 2013

Nocne gadania

O 4 rano Janek napił się do syta, świeża pieluszka, odbicie i ..... zauważył na lampie pod sufitem, że wiszą bombki, które się błyszczą, więc postanowił z nimi pogadać. Około godziny machał do nich, gugał, zaczepiał wzrokiem, taka ciekawa rzecz do nocnych zabaw;)) Bombki nic nie odpowiedziały na zaczepki, Janek uznał, że mama się nim zainteresuje, więc do piersi i spanko.

Jak Janek pojadał z pokoju Jakuba odezwał się głos: "tata, chodź do mnie", i tak nocne gadanie w całym domu;))))

Rano chichotek Janek pouśmiechał się do babci Oli, Jakub poszedł do przedszkola, więc dzień rozpoczęty.

W któryś dzień wstecz wieszam pranie w łazience, Janek w łóżeczku zaczął płakać, podchodzę, a on uśmiech od ucha do ucha jakby mówił "weź mnie, bo cię kocham", więc wzięłam i położyłam w wannie i dokończyliśmy razem wieszanie prania:))

Jakub lubi gotować i bawić się w masterszefa, prawdziwymi produktami, teraz w sobotę był finał: sałatka owocowa i sok ze świeżych owoców, mmmmmmm, pycha.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz